Tyle różu toś na oczy nie widział(a)!
28 kwietnia, 2008
Postanowiłem przełamać drętwą formułę (zakładając, że istnieje jakakolwiek formuła) tego bloga i napisać o czymś co raczej nie będzie ani to wartościowe ani to konstruktywne. Więc do sedna...
- Pół Internetu jest niewartościowe, a co dopiero konstruktywne... Czym ja się przejmuje?
Po dłuższym czasie (dłuuuższym, nie dłuższym) wykonywania jakiejś czynności (siedzenie przy komputerze jak znalazł!) w końcu się... tak po prostu... odechciewa. Stan apatyczny każą nazywać nam to psycholodzy. Wszystko traci sens, robi się czarno biało (tak to jest metafora) oraz tracimy zainteresowanie czymkolwiek.