Wykrywanie Adblocka

31 maja, 2009

Sam autor najpopularniejszego dodatku XXI wieku - Adblocka, stwierdził, że jego projekt przyczynił się do zrujnowania reklamy w sieci. W efekcie, prowadzenie serwisów opartych głównie o zyski z reklamy dla ich właścicieli stało się nie opłacalne, i/lub w konsekwencji doprowadziło do stosowania nieracjonalnych praktyk przez administratorów.

Skomplikowane próby ominięcia blokad, blokowanie całej strony dla przeglądarki Firefox czy najbardziej przyziemnie: ban w obrębie serwisu za wspomnienie o fakcie posiadanego dodatku, to kilka znanych mi interwencji Anty-Adblockowych.

Czytaj dalej...

Wraz z porażką jaką okazał się Internet Explorer 7 - z którym, muszę się przyznać, wiązałem spore nadzieję, wiadomość o nadejściu kolejnej edycji uwielbianej przez webdesignerów przeglądarki traktowałem już odpowiednio sceptycznie.

Zapowiadana lepsza obsługa standardów, wydajniejsza praca programu niż u konkurencji (przynajmniej wg. Microsoftu) oraz większe bezpieczeństwo ma skłonić użytkowników do powrotu na stare śmiecie. Stopując tendencje spadkową w rankingach przeglądarek Internetowych.

Czytaj dalej...

Uniwersalnych sposobów na przekierowanie klienta z jednej podstrony na drugą jest wiele, możemy to zrobić z poziomu protokołu HTTP - parametrem Location. Lecz dla niektórych przeglądarek, antywirusów czy routerów ten parametr jest nie mile widziany. Dlatego też, może stać się tak, że w procesie pobierania dokumentu może on gdzieś... zniknąć.

  • I przekierowania nie ma...

Kolejnym sposobem, jest tag <meta /> umieszczany w sekcji <head /> dokumentu. Skuteczność takiego rozwiązania, jest prawie stuprocentowa. Najwyżej któryś z klientów - na własne życzenie, zostanie zapytany czy na pewno, ma dojść do przekierowania.

Czytaj dalej...

Zostałem przydzielony do wykonania broszurki reklamowej dla małej prywatnej firmy. Broszurki na której oprócz nazwy firmy, wypunktowanej oferty oraz adresu znaleźć się miała mapa z zaznaczonym punktem gdzie-to-jest. Jak nauczyła historia – na szczęście nie na mojej skórze, użycie do tego celu polskich map (z naciskiem na polskie aplikacje) nie było najlepszym wyjściem. Dlatego też, postanowiłem skorzystać z usług Google Maps.

  • Właściciel owej prywatnej firmy jest moim krewnym. Ale to chyba nie ma nic do rzeczy?
  • Sam projekt graficzny mam nadzieje, że także nie ma nic do rzeczy?

Czytaj dalej...