Mieć pomysły, kreować pomysły albo chociaż wspierać pomysły. Nie mogłem sobie nie pozwolić dopomóc przy Globloopie. Tak więc jest lay made in me, i do tego system głosowania na wpisy*. W ramach buntu kompletnie olane renesansowe IE'ki.
Domena za 12,50 na rok, więc nazywam ten projekt co najmniej eksperymentalnym.
Zebrałem w końcu siły, i posprzątałem ten bałagan. Po kilku latach niesystematycznych wpisów, niezunifikowanego stylu prowadzenia bloga w efekcie więcej profesjonalizmu mogłem dostrzec w skompilowanym kodzie źródłowym notatnika niż na moim podwórku. Tak też, nowy design, HTML5 i paręnaście skasowanych wpisów, których poziom niestety już mi nie odpowiadał.
Rok studencki już praktycznie się zaczął, a jak wiadomo ilość wolnego czasu teraz spadnie dosyć gwałtownie. Cel był jeden, zdążyć przed studiami. I chodź mamy dwa dni opóźnienia i radosny weekend, chyba się wyrobiłem.
Serwis RLY.pl traktuje dosyć szeroko o ciekawostkach. Do dzisiaj wszystkie treści były dodawane przez moją osobę oraz przez Dawida. Od dzisiaj otwieramy się na ludzi, dając każdemu użytkownikowi porządny panel redaktorski. Dodawanie newsów, artykułów, galerii, filmików czy linków - wszystko prosto i łatwo.
Programiści z wrzuty po raz kolejny zmienili sposób pobierania danych ich playera z serwerów. Rezultat jest dosyć oczywisty, większość programów oraz serwisów żerujących na wrzucie przestało działać. Jako, że wizja niemożności słuchania Beethovena w przeglądarce bez Flasha była wręcz przerażająca - postanowiłem przyjrzeć się co się zmieniło.